Prostotyzm Jaremy Kostrza w Twórczości Podhalańskiej
[2009-03-23 09:24]
W marcu w Hotelu Murowanica położonym na obrzeżach miasta w otulinie Tatrzańskiego Parku Narodowego, powstała niezwykła galeria. Pod przyciemnionymi kinkietami pogrążonej w mroku sali Pubu, przy dźwiękach ambitnej muzyki, prezentowane są małe obrazki. Niektóre z nich wydają się być jakby wyrwane prosto z zeszytu. Ich nieznaczna żółć zdradza niemłody wiek materiału.
Nie wystrój jest unikalny w tej galerii- proste ściany, stoły, krzesła, bar... Takie oblicze ma wiele galerii w Zakopanem. Nie to jest w tym miejscu wyjątkowe, że można wpatrując się w dzieła, jak w prawosławna ikonę, sączyć aromatyczną herbatę czy mocne espresso. To jest wręcz normalne. Nie jest interesująca nawet tematyka prac autora. Obejmuje ona sceny z życia gór i ludzi Podhala. Jest zatem kolejnym przejawem owej tematyki wśród niezliczonej ilości galerii zakopiańskich.
Może niezwykłym jest samo miejsce w którym się znajduje - na uboczu zakorkowanego miasta, z dala od zgiełku i kosmopolitycznego entuzjazmu nowoczesnych nomadów- turystów hotelowych. Bo Hotel Murowanica stoi jakby na pograniczu dwóch światów- tego "wielkomiejskiego" europejskiego miasta i dzikiej, choć już nie dziewiczej natury Parku Narodowego.
Unikalny przede wszystkim jednak jest sposób przekazu prac autora owej wystawy. Jak samo miejsce, w którym się znajduje, są one również jakby na granicy rzeczywistości, oczywistości, materialności jednak ukrytej za powłoką niezrozumiałego, fantastycznego, brudnego i chaotycznego przerostu formy nad treścią. Wzrok widza spotyka się z nieuporządkowana gmatwaniną linii i zawijasów. Wrażenie kpiny potęguje paleta barw- jedynie czerń i biel.
Te pierwsze wrażenia są jednak pozorne. W gmatwaninie pomysłów kryją się proste obrazy. Są to wręcz prostackie sceny o dziecinnej formie i treści. W tej prostocie każdy widzi co innego, a jak już dwie osoby zauważą to samo, to widzą to każdy na swój własny indywidualny sposób.
Sztuka Jaremy Kostrza, autora tajemniczego, łączącego w swojej twórczości elementy swego życia na Podhalu, w Krakowie jak również genetyczne wpływy Podbeskidzia i Ukrainy, jest jak góry. Nie jak zwykłe góry, ale jak same dostojne, majestatyczne Tatry. Prosta i wyrazista jak szczyty i granie, a jednocześnie ukryte za powłoką magicznej mgły dawnych wierzeń i oglądu świata. Jest jak wędrówka na znajomy szczyt, na którym było się wiele razy, lecz za każdym, gdy nań wchodzimy, jawi się nam inaczej, odmiennie, na nowo i zaskakująco.
Dlaczego zatem w podtytule czytamy: "prostotyzmu przejawy", skoro takie to skomplikowane, nawarstwione i? fascynujące? Odpowiedzi są proste:
- prosty jest temat- góry, lud górski, Podhale,
- prosta jest metoda wykonania- pióro, atrament, kartka,
- prosty jest zamysł- linie,
- prosta ostatecznie jest sama w sobie głoszona przez autora prac idea prostotyzmu
- tak przecież bliska tym ziemiom górskim, mistycznym:
"Sztuka istnieje przed człowiekiem,
przed twórcą, przed jej wyrazicielem.
Dlatego każda narysowana linia nie wymaga poprawy,
jest taka jaka być powinna.
Każde zdjęcie czy wiersz,
jest taki jaki miał być i każdy domniemany błąd,
jest po prostu błędem - tak ma pozostać"
Bo w myśl idei prostotyzmu każda ingerencja w zastaną rzeczywistość sztuki (CZYT. POPRAWKI) jest jej zaprzeczeniem i profanacją. Prostotyzm przestaje być prostotyzmem a więc i sztuką...
Autor wystawy dedykuje prace
Swojemu Pierworodnemu.
Galeria Hotelu Murowanica
Ul. Przewodników Tatrzańskich 6
34- 500 Zakopane
Tekst: Łukasz Razowski
cofnij