Czy w Zakopanem powstanie muzeum sportu narciarskiego?
[2008-12-30 10:02]
Z tą ideą wystąpił Mieczysław Świerz, taternik, narciarz wysokogórski, pierwszy prezes Polskiego Związku Narciarskiego - już w latach międzywojennych ubiegłego wieku. Jego starania przerwała tragiczna śmierć w czasie wspinaczki na Kościelec w 1929 roku.
Potem mówiło się o tym przy każdej okrągłej rocznicy Polskiego Związku Narciarskiego, klubu SNPTT - 1907, narciarskich Memoriałach Bronisława Czecha i Heleny Marósarzówny. I do dziś w mieście złotego medalisty Zimowych Igrzysk Olimpijskich, medalistach mistrzostw Świata nie ma placówki poświęconej początkom sportu narciarskiego w Polsce.
Wprawdzie w 1983 roku dzięki entuzjazmowi Tadeusza Szczepanka, ówczesnego dyrektora Muzeum Tatrzańskiego otwarto w rodzinnym domu Bronisława Czecha muzeum jego imienia. Było to muzeum nie tylko jego sportowych osiągnięć w narciarstwie, taternictwie, ale także poświęcone pierwszym narciarzom w Tatrach. Niestety po ideologicznej dezynfekcji w muzeum i nieludzkim pozbyciu się Szczepanka, stosunki rodziny Czechów z jedynie słuszną dyrekcją Muzeum Tatrzańskiego popsuły się, by w końcu Izba pamięci Br. Czecha przestała być placówką muzeum. Funkcjonowało jeszcze kilka lat, po emigracji Janusza Czecha bratanka wielkiego sportowca, do Kanady - zostało zlikwidowane. A szkoda, bo do dnia dzisiejszego turyści z kraju i za granicy zaglądają na plac Niepodległości i nie mogą zrozumieć dlaczego tak unikalne muzeum przestało istnieć.
W Zakopanem nie brak entuzjastów powstania muzeum sportu narciarskiego. Jednym z nich jest Wojciech Szadkowski, historyk narciarstwa, Mieczysław Król Łęgowski, który w swoim domu ma bogatą kolekcję nart, z czasów pierwszych polskich narciarzy Stanisława Barabasza, Mariusza Zaruskiego, z międzywojennych wytwórni nart Fadena, Bujaka, Zubka, medale, puchary, odznaki. Byli olimpijczycy, uczestnicy mistrzostw świata, mają w domu liczne pamiątki swoich pięknych dni na śnieżnych trasach i skoczniach całego świata.
Ostatnio Bogdan Tuszyński, legenda polskiego dziennikarstwa sportowego przekazał cześć swoich zbiorów fotograficznych, ponad sto unikalnych zdjęć zakopiańskich uczestników Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Dar został złożony do magazynu - archiwum Muzeum Tatrzańskiego. Czy ujrzą one światło dzienne? Być może tak, na czasowej wystawie w Kolibie czy też na Kozińcu.
Władze miasta i powiatu pomysł popierają i na tym się kończy. Powód brak środków finansowych i budynku. Wydaje się, że najlepszym miejscem dla muzeum byłby Dworzec Tatrzański przy Krupówkach. Ten budynek powstały w 1901 roku przez Towarzystwo Tatrzańskie będący w przeszłości siedzibą Towarzystwa Tatrzańskiego, TOPR, GOPR, PTTK - dziś dni chwały ma za sobą, powoli niszczeje. A jest położony w starej części Krupówek obok Muzeum Tatrzańskiego, Szkoły Zawodowej im. Dr Władyslawa Matlakowskiego, niegdyś szkoły Snycerskiej i Szkoły Przemysłu Drzewnego, której dyrektorował m.in. Stanisław Barabasz. Gdyby tu było muzeum sportu narciarskiego wraz z muzeum taternictwa i przewodnictwa tatrzańskiego to byłoby świadectwo dni świetności nie tylko starego Zakopanego, ale i wspaniałych dokonań tatrzańskich narciarzy, taterników i przewodników górskich.
Opracowanie: Stanisław Kałamacki
cofnij